Redakcja: ul. Bursztynowa 31, Lublin
Na europejskich parkingach coraz częściej widać samochody, które zachowują się jak urządzenia mobilne. Ekrany rosną, aktualizacje przychodzą zdalnie, a lista funkcji zmienia się po zakupie. W tym modelu gry chińskie samochody weszły do Europy jak producenci elektroniki użytkowej: szybko, masowo i z agresywnym tempem wdrożeń. Dla wielu kierowców to pierwszy kontakt z autem, które po tygodniu potrafi mieć nowe menu, inną logikę asystentów i świeży pakiet aplikacji. Dla europejskich koncernów to cichy alarm, bo cykl produktowy zaczyna przypominać rynek smartfonów, a nie klasyczną motoryzację.

