Abstynencja
Abstynencja (�ac. abstinentia - pow�ci�gliwo��) - w medycynie: powstrzymywanie si� od za�ywania leków lub psychoaktywnych substancji uzale�niaj�cych tzw. u�ywek (np. alkoholu, narkotyków, papierosów). Objawy abstynencyjne najcz�ciej wyst�puj� po nag�ym odstawieniu tych �rodków. Objawia si� to l�kiem lub zaburzeniem snu. Pojawiaj� si� zaburzenie uk�adu kr��enia oraz uk�adu pokarmowego.
Wyst�puj�cy zespó� abstynencyjny mo�e wyst�pi� w trakcie leczenia uzale�nienia jak równie� w przypadku nag�ego zaprzestania za�ywania narkotyków lub w tzw. chorobie somatycznej.
Al-Anon
Grupy Rodzinne Al-Anon/Alateen (Ang. Al-Anon Family Group) (Al-Anon - od pierwszych sylab Alcoholics Anonymous; Alateen - ang. teen nastolatek) - pracuj�ce w oparciu o 12 Stopni grupy samopomocowe skupiaj�ce krewnych i przyjació� alkoholików. Na spotkaniach Al-Anon /mityngach/ cz�onkowie rozwi�zuj� swoje problemy dziel�c si� do�wiadczeniem, si�� i nadziej�. Jedynym celem dzia�ania wspólnoty Al-Anon jest niesienie pomocy rodzinom alkoholików. Wspólnota nie jest zwi�zana z �adn� sekt�, wyznaniem, ugrupowaniem politycznym, organizacj� czy instytucj�. Nie bierze udzia�u w �adnych sporach. W Al-Anon nie ma �adnych sk�adek cz�onkowskich. Przynale�no�� i uczestnictwo jest w pe�ni dobrowolne. Grupy Alateen nie stanowi� samodzielnej wspólnoty i s� cz�ci� Al-Anon. Alateen jest wspólnot� m�odych ludzi, których �ycie aktualnie, lub w przesz�o�ci up�ywa�o, w bliskim kontakcie z osob� uzale�nion� od alkoholu. Do Alateen nale�� dzieci, nastolatki i m�odzie�, których rodzic, obydwoje rodzice lub inna bliska osoba jest uzale�niona od alkoholu. W spotkaniu /mityng/ uczestniczy, albo czuwa obok doros�y uczestnik Al-Anon.
Historia
Po powstaniu ruchu Anonimowych Alkoholików ich bliscy uczestniczyli razem z nimi w spotkaniach, ale szybko zacz�to mówi� o potrzebie osobnych spotka�. AA nie zgodzili si� na tworzenie odr�bnych grup w ramach AA powo�uj�c si� na pi�t� tradycj� mówi�c�, �e "Ka�da grupa ma tylko jeden g�ówny cel - nie�� pos�anie alkoholikowi, który wci�� jeszcze cierpi". �ony alkoholików ( za�o�ycieli AA) - Lois W. i Anna S. zauwa�y�y dodatni wp�yw stosowania programu dwunastu kroków na ich m�ów i postanowi�y oprze� swoje zdrowienie na podobnym programie. Doprowadzi�y do powstania wspólnoty w maju 1951 roku. Powo�a�y biuro s�u�b o nazwie Biuro Rozrachunkowe, które mie�ci�o si� w domu Lois i Billa W. W maju 1954 roku Biuro zosta�o zarejestrowane jako niedochodowa organizacja pod nazw� GRUPY RODZINNE AL-ANON. Wspólnota ma zasi�g �wiatowy - wed�ug danych sprzed kilku lat liczba grup Al-Anon w �wiecie przekracza�a 33 tys.
Matk� chrzestn� polskiego Al-Anon jest Hanka J. z Kanady. W po�owie lat siedemdziesi�tych wys�a�a list zach�caj�cy do tworzenia grup Al-Anon. Dotar� on za po�rednictwem grupy AA z Poznania do Anny F. W�a�nie Anna jako pierwsza w Polsce pozna�a program Dwunastu Stopni. Hanka J. przysy�a�a Annie przez kilka lat pierwsze t�umaczenia literatury, podstawowe informacje i materia�y. Gdy liczba ich by�a wystarczaj�ca postanowiono na nich pracowa�. W 1980 roku grupa terapeutyczna dla �on alkoholików w Przychodni Odwykowej w Poznaniu - Anna by�a jej uczestniczk� - zosta�a przekszta�cona w grup� Al-Anon. By�a to pierwsza grupa z Polski zarejestrowana w Biurze S�u�b �wiatowych w Nowym Jorku. Grupa przyj�a nazw� ARIADNA. W 1985 roku Hanka J. przyjecha�a na mityng ARIADNY, pokaza�a jak powinien wygl�da� mityng, stwierdzi�a, �e al-anonki powinny pracowa� bez udzia�u profesjonalistów. Ann� F. w niesieniu pos�annictwa wspiera�a Maria T., obie do dzi� aktywnie pracuj� na rzecz wspólnoty. W 1999 roku s�d zarejestrowa� Stowarzyszenie S�u�b Grup Rodzinnych AL-Anon w Poznaniu. Stowarzyszenie reprezentuje wspólnot� na zewn�trz. Zosta�o powo�ane do obs�ugi prawnej, finansowej i wydawniczej wspólnoty. Ma status Organizacji Po�ytku Spo�ecznego.
Wspólnota wydaje biuletyn informacyjny o nazwie Razem.
Literatura Al-Anon
Ksi��ki
- Dwana�cie Stopni i Dwana�cie Tradycji Al-Anon
- Dzie� po dniu w Al-Anon
- Problemy w ma��e�stwie z alkoholikiem
Broszury
- Wskazówki do pracy nad sob� (do Czwartego Stopnia)
- Uwolnienie od rozpaczy
- Al-Anon jest równie� dla m�czyzn
- Do matki i ojca alkoholika
- Cel i wskazówki
- To jest Al-Anon
- Kochasz wi�c alkoholika
- Jak mog� pomóc moim dzieciom ?
- Zaczarowane ko�o zaprzecze�
- Dwana�cie Koncepcji S�u�by Al-Anon
- Podr�cznik S�u�by �wiatowej dla grup Al-Anon
- Poradnik dla rodziny alkoholika
- Praca grup Al-Anon i Alateen
- Przegl�d kierunków dzia�ania Al-Anon i Alateen
- Historia Lois
- Doros�e dzieci alkoholików
- Koncepcje - najwi�kszy sekret Al-Anon
LITERATURA Alateen
Ksi��ki
- Alateen - nadzieja dla dzieci alkoholików
- Alateen - dzie� po dniu
Broszury i ulotki
- Niezapomniana przygoda, przewodnik dla sponsorów Alateen
- Co to znaczy pijany mamusiu ?
- Dwana�cie Stopni i Dwana�cie Tradycji Alateen
- Kochani mamo i tato
- Czwarty stopie� Alateen
- Czwarty stopie� Alateen
- Czwarty stopie� Alateen
- Czwarty stopie� Alateen
- Podstawy programu Alateen
- Sposób post�powania dla Alateen
- Reksio (literatura pomocnicza)
Alkohol
Alkohol etylowy lub etanol - zwi�zek organiczny z grupy alkoholi o wzorze C2H5OH.
Dzia�anie na organizm cz�owieka
Alkohol etylowy nale�y do zwi�zków chemicznych, które szybko wch�aniaj� si� z przewodu pokarmowego - ju� w ci�gu 5-10 minut po spo�yciu mo�na go wykry� we krwi. W ci�gu 15 minut wch�oni�ciu ulega 50% spo�ytej dawki. Po pewnym czasie stabilizacji st�enia alkoholu etylowego w tkankach, rozpoczyna si� proces jego eliminacji. Jest to w 90% eliminacja enzymatyczna, a w 10% usuwanie w postaci niezmienionej z moczem i powietrzem wydychanym.
Metabolizowanie alkoholu etylowego przebiega w komórkach w�trobowych (hepatocytach) przy udziale trzech enzymów. S� to:
- MEOS,
- dehydrogenaza alkoholowa,
- katalaza.
Etanol w szczególnym uj�ciu jest �rodkiem odurzaj�cym o dzia�aniu narkotycznym. Wypicie 150-250 g alkoholu etylowego w krótkim czasie mo�e okaza� si� �miertelne, cho� nie s� to zbyt cz�ste przypadki i zwykle s� one uwarunkowane innymi czynnikami takimi jak np. choroby uk�adu krwiono�nego.
Etanol jest substancj� narkotyczn� z kategorii depresantów. W ma�ych dawkach - rz�du 30-35 ml (du�e piwo, dwa kieliszki wódki) wywo�uje on stan pobudzenia, przyspieszone bicie serca, rozszerzenie �renic, zaprzestanie odczuwania zm�czenia i ogóln� popraw� nastroju. U zdrowej, m�odej osoby, która do tej pory nie spo�ywa�a alkoholu, wypicie 100 g etanolu (ok. 1/4 l wódki) powoduje ju� zwykle stan silnego zamroczenia - objawiaj�cy si� utrat� sprawno�ci ruchowej, problemami z utrzymaniem równowagi, utrat� kontroli nad w�asnymi emocjami. W skrajnych postaciach zamroczenie alkoholowe przejawia si� czasami ca�kowit� utrat� �wiadomo�ci i zanikami pami�ci, zanika zdolno�� koncentracji i oceny sytuacji, pami��, mowa, widzenie staje si� nieostre. Cz�sto alkohol le�y u podstaw zachowa� agresywnych i impulsywnych, a zaburzenie zdolno�ci logicznego my�lenia mo�e powodowa� nieporozumienia, przez co osoby nadu�ywaj�ce alkoholu cz�sto wdaj� si� w bójki.
Miara mocy uzale�niaj�cej wg Instytutu Cato dla nikotyny wynosi 100, dla etanolu 81, dla marihuany 21. Sporadyczne spo�ywanie etanolu zwykle nie powoduje uzale�nienia, jednak systematyczne jego spo�ywanie - nawet w niewielkich ilo�ciach - prowadzi do pe�nego, fizycznego uzale�nienia. Nag�e odstawienie lub zmniejszenie spo�ywania alkoholu powoduje wyst�pienie objawów zespo�u abstynencyjnego, a u ok. 5% alkoholików - majaczenia alkoholowego. Zespó� uzale�nienia od etanolu bywa nazywany tak�e alkoholizmem.
Alkohol spowalnia aktywno�� o�rodkowego uk�adu nerwowego, przez co za�ywaj�cy go ludzie odczuwaj� odpr�enie, podwy�szon� pewno�� siebie, mimo �e ich mowa oraz koordynacja ruchów zostaj� zaburzone.
Spo�ywaniu alkoholu towarzyszy z�udne uczucie ciep�a. Bierze si� to st�d �e alkohol przy�piesza wymian� ciep�a pomi�dzy otoczeniem a organizmem poprzez przyspieszenie kr��enia i rozszerzenie naczy� krwiono�nych. Tak wi�c efekt rozgrzania wyst�pi jedynie w ciep�ym pomieszczeniu. Na mrozie nast�pi krótkotrwa�e uczucie ciep�a, nast�pnie przyspieszenie wych�odzenia cia�a, co mo�e doprowadzi� do hipotermii a nast�pnie �mierci.
Znaczne upojenie alkoholowe mo�e skutkowa� ostrym nie�ytem �o��dka, a nawet prowadzi� do gro�nego krwotocznego zapalenia �o��dka. Spo�ywanie dzia�a niszcz�co równie� na w�trob�, pocz�tkowo powoduj�c jej odwracalne st�uszczenie, a po wielu latach picia nieodwracaln� marsko��, co przek�ada si� na komplikacje w przetwarzaniu substancji od�ywczych trafiaj�cych do organizmu podczas trawienia. Upo�ledzone s� te� wtedy procesy detoksykacji. Do objawów marsko�ci w�troby nale�� obrz�ki (zatrzymywanie p�ynów w ustroju), �ó�taczka, podbarwienie skóry i bia�kówek oczu, puchlina brzuszna i krwawe wymioty.
Spo�ycie alkoholu etylowego jest zwi�zane ze zwi�kszonym ryzykiem wyst�pienia raka dna jamy ustnej, raka gard�a, krtani, prze�yku i w�troby (w przypadku wyst�pienia marsko�ci tego narz�du) oraz prawdopodobnie raka piersi, okr�nicy i odbytnicy.
Alkohol zmniejsza aktywno�� leukocytów, co powoduje spadek sprawno�ci uk�adu odporno�ciowego. U alkoholików zmniejsza si� wytwarzanie trombocytów. Pod wp�ywem etanolu mo�e si� równie� zmniejsza� potencja, mimo odczuwanego cz�sto w stanie nietrze�wym podniecenia seksualnego.
Spo�ywanie alkoholu etylowego podczas ci��y mo�e prowadzi� do wyst�pienia u dziecka alkoholowego zespo�u p�odowego.
Neurofarmakologia
Dzia�anie alkoholu na komórki mózgu jest wielokierunkowe. Alkohol wp�ywa na b�ony komórkowe neuronów zwi�kszaj�c ich p�ynno��, przez co zaburzone s� funkcje kana�ów jonowych. Alkohol wchodzi tak�e w bezpo�rednie interakcje z receptorami GABA, NMDA, a tak�e z receptorami acetylocholiny i serotoniny. Wykazano istnienie specyficznego miejsca wi���cego etanol na powierzchni tych receptorów. Wp�yw alkoholu na receptory mo�e polega� na ich pobudzeniu lub zahamowaniu. Pod wp�ywem alkoholu dochodzi tak�e do uwalniania endorfiny i dopaminy co warunkuje "nagradzaj�ce" dzia�anie alkoholu. Regularne nadu�ywanie alkoholu powoduje "hiperaktywno��" receptorów NMDA i nieaktywno�� receptorów GABA czego skutkiem jest wyst�pienie zespo�u abstynencyjnego.
Alkoholizm
Alkoholizm, inaczej uzale�nienie od alkoholu, toksykomania alkoholowa lub choroba alkoholowa (�ac. alcoholismus habitualis, alcoholismus chronicus) - choroba polegaj�ca na utracie kontroli nad ilo�ci� spo�ywanego alkoholu.
Spo�ywanie zazwyczaj du�ych ilo�ci alkoholu przez alkoholika jest spowodowane przymusem o charakterze psychicznym i somatycznym i nie podlega jego woli. Mechanizm powstawania uzale�nienia nie jest do ko�ca wyja�niony, ale ma bezpo�redni zwi�zek z nadu�ywaniem alkoholu.
Ryzykownie nadu�ywa alkoholu oko�o 16% polskiego spo�ecze�stwa.
�miertelna dawka alkoholu to 6-8 g na 1 kg masy cia�a.
Objawy
Jednym z kluczowych objawów w diagnozowaniu choroby alkoholowej, obok utraty kontroli nad ilo�ci� wypijanego alkoholu, s� objawy abstynencyjne, zwane inaczej zespo�em abstynencyjnym, zespo�em ostrej abstynencji, syndromem abstynencyjnym, zespo�em odstawienia alkoholu. Objawy abstynencyjne w standardowym przypadku trwaj� ok. 14 dni. Nie nale�y ich myli� z kac.
Alkohol bardzo szybko, ze wzgl�du na niewielki rozmiar cz�steczek, jest wch�aniany przez organizm. Dostaje si� do krwioobiegu, a za jego po�rednictwem do mózgu. Dzia�anie alkoholu zaczyna si� ju� po kilku minutach od spo�ycia.
Pojawiaj� si� najpierw pozytywne odczucia w postaci beztroski, rozlu�nienia i dobrego humoru. Wyciszane s� negatywne emocje.
Skutki
Poni�ej znajduj� si� problemy, z jakimi spotykaj� si� alkoholicy. Obok podany jest procent alkoholików, których dotyczy dany problem (na podstawie badania Programu Aktywizacji Placówek Odwykowych):
- Zaburzenia �ycia rodzinnego - 94%
- Problemy w kontaktach z lud�mi - 84%
- Problemy finansowe - 82%
- Przemoc wobec bliskich - 57%
- Problemy z prawem (karalno��) - 51%
Przewlek�y alkoholizm prowadzi do chorób psychicznych, ci�kich schorze� w�troby, nerek, �o��dka, serca itd. Zwi�ksza przest�pczo��, sprzyja szerzeniu si� chorób wenerycznych i ujemnie wp�ywa na potomstwo. Nadu�ywanie alkoholu jest powodem powstawania problemów w rodzinach oraz ich rozpadu.
Leczenie
Z choroby alkoholowej nie mo�na si� wyleczy�. Nawet po wieloletniej abstynencji próby kontrolowanego picia cz�sto ko�cz� si� powrotem do na�ogu. Fundamentalnym warunkiem zdrowienia jest abstynencja, wspomagana m.in. przez terapi� uzale�nie�, udzia� w spotkaniach Anonimowych Alkoholików, przebudow� stylu �ycia na abstynencki, zdobywanie wiedzy z zakresu alkoholizmu i dziedzin pokrewnych.
Proces zdrowienia z choroby alkoholowej jest bardzo trudny i skomplikowany, uzale�niony przede wszystkim od ch�ci i dobrej woli zainteresowanego. Oko�o 70% pacjentów po terapiach nie osi�ga trwa�ych efektów.
Z bada� przeprowadzonych przez Millera i Hestera wynika, �e 1/3 pacjentów osi�ga po odbyciu leczenia trwa�� abstynencj�, a 1/3 popraw� funkcjonowania bez utrzymywania ca�kowitej abstynencji. Zdaniem innych badaczy 2/3 osób leczonych z powodu alkoholizmu uzyskuje popraw�, aczkolwiek wymiar sukcesu zale�y od przyj�tego kryterium. Jeszcze inne badania wykaza�y, �e 70% wszystkich lecz�cych si�, bardzo wyra�nie ograniczy�o liczb� dni picia alkoholu oraz osi�gn�o ogóln� popraw� stanu zdrowia.
Alkoholizm w�ród m�odzie�y
Badania wykazuj�, �e:
- Piwo pije 73% ch�opców i 67% dziewcz�t
- Wino 69% ch�opców i 36% dziewcz�t
- Wódk� za� odpowiednio 14% i 7%
Poj�cie alkoholizmu
Poj�cie alcoholismus chronicum wprowadzi� Magnus Huss w roku 1849.
W 1960 ameryka�ski lekarz czeskiego pochodzenia Elvin Morton Jellinek opublikowa� prac� pt. Koncepcja alkoholizmu jako choroby. E.M. Jellinek pierwszy przedstawi�, w jaki sposób dochodzi do powstawania i pog��biania si� uzale�nienia od alkoholu, podzieli� proces powstawania choroby na fazy. Autor wyró�nia nast�puj�ce stadia choroby alkoholowej:
- Faza wst�pna prealkoholowa, trwaj�ca od kilku miesi�cy do kilku lat, zaczyna si� od konwencjonalnego stylu picia. Cz�owiek odkrywa, �e picie alkoholu nie tylko daje przyjemne doznania, ale tak�e �agodzi przykre stany emocjonalne. Wzrasta tolerancja na alkohol.
- Faza ostrzegawcza zaczyna si� w momencie pojawienia si� luk pami�ciowych - palimpsestów.
- Faza krytyczna rozpoczyna si� od utraty kontroli nad piciem.
- Faza przewlek�a zaczyna si� wraz z wyst�pieniem wielodniowych ci�gów.
Autor podkre�la�, i� zatrzymanie choroby jest mo�liwe na ka�dym etapie i w ka�dej fazie. Od czasu dzie�a Jellinka pojawi�y si� inne typologie alkoholizmu.
W 1983 George Villant opublikowa� ksi��k� pod tytu�em Naturalna historia alkoholizmu, w której zaprezentowa� rezultaty kilku bada� potwierdzaj�cych i pog��biaj�cych poj�cie alkoholizmu jako choroby. Podsumowuj�c swoje badania autor stwierdzi�, �e alkoholizm ma charakter post�puj�cy, jego objawy wyst�puj� jednak w innej kolejno�ci ni� przedstawi� to Jellinek. Villant poda� dwie mo�liwo�ci zako�czenia rozwoju choroby alkoholowej: osoby ni� dotkni�te podejmuj� abstynencj� albo czeka je �mier�. Jak wynika z danych, nieliczna grupa zdo�a�a powróci� do picia niepatologicznego, czy te� powstrzyma� proces uzale�nienia. Jednak w trakcie kontynuowania bada� zaobserwowano, i� grupa ta systematycznie mala�a.
Prawo
Uznaj�c �ycie obywateli w trze�wo�ci za niezb�dny warunek moralnego i materialnego dobra Narodu Sejm PRL przyj�� dnia 26 pa�dziernika 1982 ustaw� o wychowaniu w trze�wo�ci i przeciwdzia�aniu alkoholizmowi (tekst jednolity: Dz. U. z 2007 r. Nr 70, poz. 473, ze zmianami).
Leczenie farmakologiczne
Z bada� Bogus�awa Habrata z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie wynika, �e z szerokiej gamy leków o potencjalnych w�a�ciwo�ciach zmniejszania picia alkoholu, jedynie akamprozat i naltrekson uwa�ane s� za leki o udowodnionej skuteczno�ci. Do dzi� badania nad skuteczno�ci� disulfiramu interpretowane s� niejednoznacznie.
Kilkadziesi�t bada� po�wi�cono wp�ywowi grupy leków przeciwdepresyjnych SSRI na spo�ywanie alkoholu, ale ich interpretacja jest trudna: wydaje si�, �e skuteczne s� g�ównie u alkoholików z depresj�, ale ich wp�yw wyra�a si� najcz�ciej kilku- do kilkunastoprocentowym zmniejszeniem parametrów zwi�zanych z piciem, a jest to niesatysfakcjonuj�ce dla klinicystów.
Wyniki bada� nad innymi lekami, m.in. ondansetronem, tiaprydem, GHB, tianeptyn� i LSD, cho� zach�caj�ce, s� bardzo nieliczne i wymagaj� potwierdzenia.
Zdaniem innego specjalisty z Instytutu Psychiatrii i Neurologii - dr med. Bohdana Woronowicza - farmakologia mo�e stanowi� jedynie wsparcie dla oddzia�ywa� psychoterapeutycznych w leczeniu uzale�nie�, a jednocze�nie "stosowanie jakichkolwiek �rodków farmakologicznych, bez wzgl�du na ich sk�ad chemiczny i profil dzia�ania, nie mo�e by� traktowane jako leczenie uzale�nienia od alkoholu."
Pomoc uzale�nionym
Zaprzeczanie chorobie jest cz�ci� samej choroby i wi�kszo�� alkoholików nie mo�e samodzielnie przerwa� tego procesu. Dlatego osoby zainteresowane pomoc� osobie uzale�nionej powinny podj�� kroki, które przygotuj� interwencj� - wtargn� w trwaj�cy proces choroby alkoholowej i przerw� go.
Nad odpowiednim zastosowaniem tych kroków, powinien czuwa� profesjonalista, który b�dzie wspó�pracowa� z rodzin� alkoholika i poinstruuje j�, jak dokona� interwencji.
Zanim alkoholik b�dzie móg� wyzdrowie�, musi najpierw uwierzy�, �e jest chory. Ból to sposób, w jaki natura przekonuje nas, �e jeste�my chorzy. Alkoholik unika bólu poprzez:
1. przystosowanie si� do objawów choroby;
2. krótkie utraty �wiadomo�ci, dzi�ki którym nieprzyjemne do�wiadczenia zostaj� wymazane z pami�ci;
3. system zak�amania i zaprzecze�, który nie dopuszcza do �wiadomo�ci prawdy o w�asnej sytuacji;
4. ci�g�e spo�ywanie alkoholu, b�d�ce ucieczk� od bolesnej rzeczywisto�ci.
Interwencja ma doprowadzi� do stanu, w którym:
1. Ból - zwi�zany z piciem b�dzie wi�kszy ni� ból niepicia
2. Alkoholik zda sobie spraw� z tego, �e �ród�em bólu jest picie.
Aby to osi�gn��, nale�y przesta� chroni� alkoholika przed konsekwencjami jego w�asnego zachowania. Oznacza to, �e nale�y uzmys�awia� alkoholikowi oczywiste skutki jego zachowa� - tak �eby nie móg� nie zauwa�y� realno�ci tej sytuacji. Musisz by� gotowy wydoby� problem alkoholowy na �wiat�o dzienne oraz szczerze uzna�, �e problem dotyczy Ciebie, alkoholika oraz pozosta�ych cz�onków rodziny.
Problem musi wyj�� na jaw i nale�y o nim otwarcie rozmawia� - tak by alkoholik móg� go sobie z bólem u�wiadomi�. Mo�e si� to okaza� jedynym sposobem na uratowanie �ycia jemu i ca�ej rodzinie.
Celem interwencji nie jest zmuszenie alkoholika do zaprzestania picia, ale rozpocz�cie leczenia. Pod naciskiem, wi�kszo�� alkoholików zgodzi si� przerwa� picie na jaki� czas - cho�by po to, aby sobie i innym udowodni�, �e nie s� alkoholikami i umiej� pi� jak inni. Celem interwencji jest równie� wzbudzenie w alkoholiku motywacji do poszukania pomocy. Leczenie mo�e polega� na poradnictwie prywatnym, odwykowym leczeniu zamkni�tym lub otwartym albo na uczestnictwie w AA.
Przymusowe leczenie uzale�nienia
Je�eli badany wyra�a ch�� leczenia i s� podstawy do traktowania tego zamiaru powa�nie, to mo�na przej�� do ustalenia zasad kontraktu wspó�pracy w grupie samopomocy. W przypadku braku motywacji do leczenia wymagana jest planowa interwencja i leczenie w o�rodku zamkni�tym.
Kierowanie na leczenie w o�rodku zamkni�tym, do tego wbrew woli mo�liwe jest tylko w przypadku dziecka lub osoby ubezw�asnowolnionej, jest dla rodzica, czy opiekuna trudn� decyzj�. Nale�y by� przygotowanym na z�o��, manipulacje i szanta� ze strony osoby uzale�nionej. Jednym ze sposobów u�atwiaj�cych decyzj� jest przeprowadzenie pewnej formy interwencji, któr� wcze�niej nale�y skonsultowa� z terapeut� lub te� przeprowadzi� z jego udzia�em. Jest to szczególny sposób konfrontacji osoby uzale�nionej z faktami dotycz�cymi jej choroby. Organizuje si� j� w formie spotkania kilku osób - wa�nych dla uzale�nionego - z nim samym. Ka�dy z zebranych przytacza fakty �wiadcz�ce niezbicie o uzale�nieniu, a zarazem wyra�a swoje uczucia i przywi�zanie. Po przedstawieniu faktów i wyra�eniu swojej troski oferuje si� pomoc w postaci leczenia i pobytu w o�rodku. Dobrze jest pozostawi� uzale�nionemu mo�liwo�� wyboru jednego z dwóch wcze�niej ustalonych sposobów leczenia, lecz nie nale�y wdawa� si� w dyskusje i negocjowanie warunków terapii.
Powy�sza forma interwencji zapewnia opiekunom pewien komfort, chocia� na ogó� jest nieskuteczna. Z tego powodu nie jest wskazana w przypadku osób uzale�nionych, które s� sk�onne do aktów przemocy i agresji oraz z tendencjami samobójczymi.
Zgodnie z Ustaw� o Wychowaniu w Trze�wo�ci i przeciwdzia�aniu alkoholizmowi osoby, które w zwi�zku z nadu�ywaniem alkoholu powoduj� rozk�ad �ycia rodzinnego, demoralizacj� ma�oletnich, uchylaj� si� od pracy lub systematycznie zak�ócaj� porz�dek publiczny mog� by� poddane przymusowemu leczeniu odwykowemu. O konieczno�ci takiego leczenia powiadamia si� Gminn� Komisj� Rozwi�zywania Problemów Alkoholowych dzia�aj�c� przy Radzie Gminy. Komisja ta kieruje spraw� do s�du rejonowego; na zlecenie s�du osoba zg�aszana do przymusowego leczenia jest poddawana badaniu przez bieg�ego psychiatr� a nast�pnie wydaje postanowienie. Je�eli s�d uzna konieczno�� leczenia, osoba w stosunku do której wydano nakaz mo�e by� doprowadzona do zak�adu leczniczego pod przymusem. Leczenie mo�e trwa� do 2 lat.
Anonimowi Alkoholicy
Anonimowi Alkoholicy (AA, z ang. Alcoholics Anonymous) - dobrowolne, samopomocowe grupy osób uzale�nionych od alkoholu etylowego, tworzone w celu leczenia alkoholizmu. Podstaw� filozofii AA jest Dwana�cie kroków AA.
Na dzie� 1 stycznia 2007 General Service Office of Alcoholics Anonymous (G�ówne Biuro S�u�b AA, w polskim AA u�ywa si� nazwy Biuro Us�ug Ogólnych) oszacowa�o, �e w oko�o 116 773 grupach A.A. w co najmniej 150 pa�stwach, spotyka si� oko�o 2 085 125 cz�onków.
Przekonania Anonimowych Alkoholików
Zwane "Preambu��" i odczytywane na pocz�tku spotkania przed przej�ciem do dyskusji nad konkretnym elementem programu przedstawiaj� si� nast�puj�co:
Anonimowi Alkoholicy s� wspólnot� m�czyzn i kobiet, którzy dziel� si� nawzajem do�wiadczeniem, si�� i nadziej�, aby rozwi�zywa� swój wspólny problem i pomaga� innym w wyzdrowieniu z alkoholizmu.
Jedynym warunkiem uczestnictwa we wspólnocie jest ch�� zaprzestania picia. Nie ma w AA �adnych sk�adek ani op�at, jeste�my samowystarczalni poprzez w�asne dobrowolne datki.
Wspólnota AA nie jest zwi�zana z �adn� sekt�, wyznaniem, dzia�alno�ci� polityczn�, organizacj� lub instytucj�, nie anga�uje si� w �adne publiczne polemiki, nie popiera ani nie zwalcza �adnych pogl�dów.
Naszym podstawowym celem jest trwa� w trze�wo�ci i pomaga� innym alkoholikom w jej osi�gni�ciu.
Anonimowi Alkoholicy s� anonimowi, poniewa� wspólnota AA rz�dzi si� zasadami, a nie jest rz�dzona przez osoby. Anonimowo�� gwarantuje, �e imi�, nazwisko, praca, zawód nie zostan� ujawnione.
Wspólnota AA nie anga�uje si� w publiczne polemiki, nie zajmuje stanowiska w jakichkolwiek sporach. Najwa�niejszym celem dla uczestników jest pozosta� trze�wym i pomaga� innym alkoholikom osi�gn�� trze�wo��.
Jakich dzia�a� nie podejmuje AA
- nie rejestruj� uczestników
- nie anga�uj� si� w badania, ani ich nie finansuj�
- nie w��czaj� si� do jakichkolwiek komisji czy agend spo�ecznych
- nie �ledz� ani nie kontroluj� swoich uczestników
- nie stawiaj� diagnoz lekarskich i nie udzielaj� porad psychiatrycznych
- nie daj� leków i nie zapewniaj� zwolnie� lekarskich, us�ug piel�gniarskich, sanatoryjnych, zatrudnienia
- nie oferuj� us�ug religijnych
- nie pomagaj� w sprawach mieszkaniowych, �yciowych, finansowych i socjalno-bytowych
- nie udzielaj� porad rodzinnych ani zawodowych
- nie obiecuj� nikomu rozwi�zania �yciowych problemów.
Anonimowi Alkoholicy pokazuj� jedynie, w jaki sposób uczestnicy sami nauczyli si� �y� bez alkoholu. Konsekwentnie nie zabraniaj� te� swoim uczestnikom indywidualnego i prywatnego anga�owania si� w powy�sze przedsi�wzi�cia zawodowo lub spo�ecznie.
Historia AA
Na �wiecie
Miejscem za�o�enia AA by�y Stany Zjednoczone. Incjatorem by� makler gie�dowy Bill W. (William Griffith Wilson). Drugim wspó�za�o�ycielem by� dr Bob (Robert Holbrook Smith). Jego pierwszy dzie� nieprzerwanej trze�wo�ci 10 czerwca 1935 uwa�a si� za symboliczn� dat� narodzin ruchu. Swoje korzenie organizacyjne ruch mia� w Grupach Oksfordzkich. Po od��czeniu si� od nich ok. 1938, gdy spotyka�y si� ju� 3 (jeszcze bezimienne) grupy, ich uczestnicy zdecydowali si� spisa� swoje do�wiadczenia. W 1939 roku ukaza�a si� ksi��ka "Anonimowi Alkoholicy" i od jej tytu�u wzi�� swoj� nazw� ca�y ruch.
W 1940 powstaje pierwsze biuro do obs�ugi ruchu. Publikacje artyku�ów w prasie i �yczliwy stosunek wielu lekarzy sprawi�y, �e na pocz�tku lat 40. ruch zacz�� si� szybko rozwija�. Na jubileuszowym zje�dzie w Saint Louis w 1955 Bill. W. i pozostali weterani przekazuj� wszystkie sprawy zwi�zane z ruchem jemu samemu.
Pierwszy dzie� nieprzerwanej trze�wo�ci doktora Boba
W ostatnich latach pojawi�y si� nowe, zatwierdzone przez S�u�by �wiatowe AA publikacje dotycz�ce historii Wspólnoty Anonimowych Alkoholików. I tak Fundacja Biuro S�u�by Krajowej AA w Polsce wyda�a ksi��k� "Przeka� dalej". Zawiera ona Kalendarium, a w nim, na stronie 435 informacj�: "10 czerwca: ostatni kieliszek doktora Boba". W tre�ci ksi��ki sytuacja ta jest opisana dok�adniej. Doktor Bob pi� poprzedniego dnia i 10 czerwca trz�s� si� tak, �e �eby móc przeprowadzi� operacj�, musia� si� napi�. Dosta� w tym celu piwo (od Billa W.) i bli�ej niezidentyfikowane �rodki uspokajaj�ce (psychotropowe?).
W Polsce
Pierwsze informacje do Polski dotar�y ok. 1957. W pozna�skim czasopi�mie "Trze�wo��" m�ody socjolog dr. Zbigniew Wierzbicki opublikowa� 12 tradycji. Cenzura zatrzyma�a 12 kroków ze wzgl�du na odwo�anie si� do Boga w trzech miejscach.
Pocz�tki ruchu te� wi��� si� z Poznaniem. Pod koniec lat 60. psycholog mgr Maria Grabowska zacz�a prowadzi� zaj�cia grupowe oparte na za�o�eniach programu 12 kroków. Grupa ta zacz�a samodzielnie funkcjonowa� na jesieni 1974 roku, a pó�niej przyj�a nazw� "Eleusis", i t� dat� uznaj� polscy AA za swój pocz�tek.
Do 1980 r. powsta�o 5 grup. Jako czwarta lub pi�ta w kraju, w�a�nie w 1980 r. powstaje pierwsza w Warszawie grupa "Odrodzenie", a wraz z ni� do ruchu w��czy� si� jego sympatyk dr med. Bohdan Woronowicz. W 1982 roku, przy okazji organizowanej przez Instytut Psychoneurologiczny (dzisiejszy Instytut Psychiatrii i Neurologii) w Warszawie, konferencji Klubów Abstynenckich, odby�o si� pierwsze ogólnopolskie spotkanie grup AA, na którym powo�ano 6-osobow� Tymczasow� Krajow� S�u�b� Anonimowych Alkoholików.
W 1984 roku w Poznaniu odby� si� Pierwszy Zjazd Wspólnoty AA w Polsce. Uczestniczyli w nim przedstawiciele 34 (wg innych �róde� - 38) grup AA. Wybrano wówczas pierwsze struktury s�u�ebne i nawi�zano kontakt z europejskim AA. Kolejne Zjazdy AA mia�y miejsce w Zawierciu (1986) i we Wroc�awiu (1988).
W 1985 zacz�o ukazywa� si� pierwsze czasopismo, które pó�niej po po��czeniu si� ze "Zdrojem" daje pocz�tek obecnemu dwumiesi�cznikowi "Zdrój". 14 sierpnia 1995 zosta�a zarejestrowana fundacja "Biuro S�u�by Krajowej Anonimowych Alkoholików w Polsce" i otrzyma�a upowa�nienie do publicznego reprezentowania AA równie� jako osoba prawna. Fundatorami zostali psycholog mgr Maria Matuszewska z Poznania i lekarz Bohdan Woronowicz z Warszawy.
Dwana�cie Tradycji AA
To podstawowe regu�y wed�ug których grupy funkcjonuj�, kontaktuj� si� pomi�dzy sob� oraz "�wiatem zewn�trznym".
- Nasze wspólne dobro powinno by� najwa�niejsze; wyzdrowienie ka�dego z nas zale�y bowiem od jedno�ci anonimowych alkoholików.
- Jedynym i najwy�szym autorytetem w naszej wspólnocie jest mi�uj�cy Bóg jakkolwiek mo�e si� On wyra�a� w sumieniu ka�dej grupy. Nasi przewodnicy s� tylko zaufanymi s�ugami, oni nami nie rz�dz�.
- Jedynym warunkiem przynale�no�ci do AA jest pragnienie zaprzestania picia.
- Ka�da grupa jest niezale�na we wszystkich sprawach, z wyj�tkiem tych, które dotycz� innych grup lub AA jako ca�o�ci.
- Ka�da grupa ma jeden g�ówny cel: nie�� pos�anie alkoholikowi, który wci�� jeszcze cierpi.
- Grupa AA nie powinna popiera�, finansowa� ani u�ycza� nazwy AA �adnym pokrewnym o�rodkom ani jakimkolwiek przedsi�wzi�ciom, a�eby problemy finansowe, maj�tkowe lub sprawy ambicjonalne nie odrywa�y nas od g�ównego celu.
- Ka�da grupa powinna by� samowystarczalna i nie powinna przyjmowa� dotacji z zewn�trz.
- Dzia�alno�� we wspólnocie powinna na zawsze pozosta� honorowa, dopuszcza si� jednak zatrudnianie niezb�dnych pracowników w s�u�bach AA.
- Anonimowi Alkoholicy nigdy nie powinni sta� si� organizacj�; dopuszcza si� jednak tworzenie s�u�b i komisji bezpo�rednio odpowiedzialnych wobec tych, którym s�u��.
- Anonimowi Alkoholicy nie zajmuj� stanowiska wobec problemów spoza ich wspólnoty, a�eby imi� AA nie zosta�o nigdy uwik�ane w publiczne polemiki.
- Nasze oddzia�ywanie na zewn�trz opiera si� na przyci�ganiu, a nie na reklamowaniu, musimy zawsze zachowywa� osobist� anonimowo�� wobec prasy radia i filmu.
- Anonimowo�� stanowi duchow� podstaw� wszystkich naszych tradycji przypominaj�c nam zawsze o pierwsze�stwie zasad przed osobistymi ambicjami.itp.
Dwana�cie kroków AA (patrz Program 12 kroków)
To rdze� programu AA. Zbiór zalece�, które systematycznie stosowane i wymieniane z innymi uczestnikami maj� pomóc uczestnikowi wspólnoty wyzwoli� si� z uzale�nienia.
Znaczenie niektórych okre�le� u�ywanych w AA
Program HALT
Program HALT jest w zasadzie zaleceniem, ograniczaj�cym prawdopodobie�stwo si�gni�cia po pierwszy kieliszek. Jego nazwa to skrótowiec utworzony od angielskich s�ów: "Hungry, Angry, Lonely, Tired", czyli: g�odny, rozgniewany, samotny i zm�czony. Zaleceniem jest niedopuszczenie do stanu, w którym oddzia�uj� te czynniki, uwa�ane w AA za sprzyjaj�ce powrotowi do picia.
Sponsorowanie
Sponsorowanie w AA nie jest poj�ciem zwi�zanym g�ównie ze sfer� finansow�. Sponsoring indywidualny polega na obj�ciu opiek� alkoholika ze stosunkowo krótkim sta�em trze�wo�ci przez alkoholika o d�ugim sta�u, zaawansowanego ju� w programie 12 kroków AA. Chodzi g�ównie o dzielenie si� do�wiadczeniem, si�� i nadziej�, wsparcie duchowe i dawanie przyk�adów radzenia sobie przez sponsora z sytuacjami podobnymi do tych, jakie prze�ywa jego podopieczny.
Obok sponsorowania indywidualnego istnieje w AA tak�e sponsorowanie grupa-grupie czy te� kraj-krajowi, równie� polegaj�cy g�ównie na dzieleniu si� do�wiadczeniami, ale tak�e np. pomoc w wydawaniu literatury.
Program jednego dnia (24 godziny)
Ang. one day at a time (dos�. jeden dzie� na raz) polega na skupieniu uwagi na aktualnych problemach i zdarzeniach maj�cy na celu ochron� przed u�alaniem si� i rozpami�tywaniem przesz�o�ci albo uciekaniem w nierealistyczne marzenia o przysz�o�ci.
Anonimowo��
W odniesieniu do kontaktów zewn�trznych: nieujawnianie personaliów i wizerunku w kontaktach z mediami. Wewn�trz wspólnoty - rezygnacja z prowadzenia list cz�onków, obecno�ci itp. oraz powo�ywania si� na pozycj� spo�eczn�, wykszta�cenie itp. podczas dyskusji nad stosowaniem programu podczas spotkania.
Literatura wspólnoty
Publikacja "Anonimowych Alkoholików" czyli "wielkiej Ksi�gi" - relacji ze sposobu zachowywania trze�wo�ci przez oko�o 100 uczestników bezimiennego jeszcze wtedy ruchu da�a pocz�tek w�asnym tekstom. S� to pozycje ksi��kowe, broszury, kasety wideo oraz czasopisma.
Ksi��ki
- Anonimowi Alkoholicy
- 12 kroków i 12 tradycji
- �ycie w trze�wo�ci
- Uwierzyli�my
- Anonimowi Alkoholicy wkraczaj� w dojrza�o��
- Jak to widzi Bill
- Przeka� dalej
- Codzienne refleksje
- Wi�zie� do wi�nia
- Doktor Bob i dobrzy weterani
- J�zyk serca
Czasopisma
- Zdrój (dwumiesi�cznik)
- Karlik
- Mityng
- Warta
Broszury
- 44 pytania
- Grupa AA
- Czy AA jest dla mnie?
- Jak rozumie� anonimowo��?
- Artyku� Jacka Alexandra o AA
- 12 kroków w ilustracjach
- Co si� zdarzy�o Joemu
- Problemy inne ni� alkohol
- Dla uczestnika AA - leki i narkotyki
- Przes�anie dla wi�nia
- Pos�anie do nastolatków
- Scenariusz prowadzenia mityngu
- M�odzi i AA
- Jak AA wspó�pracuj� z profesjonalistami
- Pytania do 12 Tradycji
- Wzrastanie w s�u�bie
- Nowicjusz pyta...
- Sponsorowanie. Pytania i odpowiedzi
- Dwana�cie Tradycji ilustrowane
- Za m�odzi?
- To jest AA
- Jak mówi� o AA poza AA
- Czy w twoim �yciu jest alkoholik?
- Czy AA mo�e ci pomóc?
- AA w zak�adach karnych
- My�lisz, �e jeste� inny?
- Duchowni pytaj� o wspólnot� AA
- AA dla kobiet
- Rzut oka na AA
Detoks
Detoks, detoksykacja (z ang. detoxification: usuwanie toksyn) - potoczna nazwa sposobu leczenia uzale�nie�, polegaj�cego na nag�ym odstawieniu substancji, od której dana osoba jest uzale�niona, po��czonym z terapi� farmakologiczn� i/lub psychologiczn�.
W przypadku zatrucia alkoholem, mówi si� równie� o odtruwaniu poalkoholowym. Poj�cie detoksu mo�e by� tu myl�ce: dotyczy osób przewlekle spo�ywaj�cych alkohol, u których na skutek przerwania ci�gu alkoholowego i spadku jego poziomu wyst�puj� objawy zespo�u abstynencyjnego, nie dotyczy natomiast usuni�cia alkoholu z organizmu. Post�powaniem leczniczym jest tu uzupe�nianie niedoborów elektrolitowych, podawanie witamin z grupy B, oraz leczenie objawowe, dotycz�ce takich symptomów zespo�u abstynencyjnego, jak l�k, dr�enie, a w znacznie nasilonym przebiegu - zaburze� �wiadomo�ci.
Detoks jest u�ywany w skrajnych przypadkach, w których pacjent nie ma szans na odstawienie u�ywki samodzielnie.
Dezyderata
Desiderata (od �ac. desideratum, w liczbie mnogiej desiderata - to, co po��dane, upragnione, potrzebne) to poemat napisany przez Maksa Ehrmanna, zawieraj�cy wskazówki na temat dobrego �ycia.
Odwo�ywali si� do niej hippisi, jest te� popularna w�ród uczestników ruchu Anonimowych Alkoholików.
Historia tekstu
Utwór powsta� w 1927. W 1933 autor z�o�y� go w formie �ycze� na Bo�e Narodzenie dla przyjació�. W 1948 wdowa po Ehrmannie opublikowa�a go w tomiku The of poems Max Ehrmann, sk�d dwa lata pó�niej, w 1950, trafi� do cotygodniowej gazetki parafialnej, publikowanej przez pastora anglika�skiego Starego Ko�cio�a pod wezwaniem �w. Paw�a w Baltimore (Old St. Paul Church). Dopiero t� drog� Dezyderata dosta�a si� do kultury masowej.
Pog�oska na temat anonimowego autora i b��dna data powstania utworu - 1692 - pochodz� st�d, �e pierwsza strona owej gazetki, na której znajdowa� si� tekst "dezyderaty", mia�a stopk� z informacj�: "Stary ko�ció� �w. Paw�a" i dat� 1692 (w rzeczywisto�ci to data powstania parafii i budowy pierwszego ju� nieistniej�cego ko�cio�a). Wskutek cz�stego kopiowania jedynie tej strony, informacja zacz�a by� b��dnie odczytywana.
Piosenki i nawi�zania
Dezyderata pos�u�y�a jako tekst znanej piosenki Lesa Crane'a z muzyk� Freda Wernera (po raz pierwszy nagranej w 1970 przez brytyjsk� grup� Every Which Way) oraz popularnej w Polsce piosenki kabaretu Piwnica pod Baranami. Na jej podstawie utwór napisa� równie� polski raper Sokó� z zespo�u WWO, pochodzi on z p�yty Masz i pomy�l. Tak�e zespó� NAIV na jej podstawie napisa� utwór "Dezyderata" znajduj�cy si� na p�ycie Przed�wit.
W 1997 w Chicago Tribune pojawi� si� satyryczny felieton Wear Sunscreen, który w 1998 znalaz� si� na p�ycie Baza Luhrmanna w postaci piosenki Everybody's Free (To Wear Sunscreen) wykonywanej przez aktora Lee Perry'ego i Quindona Tarvera (chórki). Jej tekst nawi�zuje stylem do Dezyderaty, a wykonanie do piosenki Lesa Crane'a. Ten utwór tak�e doczeka� si� swoich parodii.
DEZYDERATA (tekst polski)
Przechod� spokojnie przez ha�as i po�piech i pami�taj, jaki spokój mo�na znale�� w ciszy.
O ile to mo�liwe, bez wyrzekania si� siebie b�d� na dobrej stopie ze wszystkimi.
Wypowiadaj swoj� prawd� jasno i spokojnie, wys�uchaj innych, nawet t�pych i nie�wiadomych, oni te� maj� swoja opowie��.
Unikaj g�o�nych i napastliwych - s� udr�k� ducha.
Porównuj�c si� z innymi mo�esz sta� si� pró�ny i zgorzknia�y, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.
Niech twoje osi�gni�cia zarówno jak plany b�d� dla Ciebie �ród�em rado�ci.
Wykonaj sw� prac� z sercem - jakakolwiek by�aby skromna, j� jedynie posiadasz
w zmiennych kolejach losu.
B�d� ostro�ny w interesach, na �wiecie bowiem pe�no oszustwa.
Niech Ci to jednak nie zas�oni prawdziwej cnoty; wielu ludzi d��y do wznios�ych idea�ów
i wsz�dzie �ycie pe�ne jest heroizmu.
B�d� sob�, zw�aszcza nie udawaj uczucia.
Ani te� nie podchod� cynicznie do mi�o�ci, albowiem wobec osch�o�ci i rozczarowa� ona jest wieczna jak trawa.
Przyjmij spokojnie, co Ci lata doradzaj�, z wdzi�kiem wyrzekaj�c si� spraw m�odo�ci.
Rozwijaj si�� ducha, aby mog�a ci� os�oni� w nag�ym nieszcz�ciu.
Lecz nie dr�cz si� tworami wyobra�ni. Wiele obaw rodzi si� ze znu�enia i samotno�ci.
Obok zdrowej dyscypliny b�d� dla siebie �agodny.
Jeste� dzieckiem wszech�wiata nie mniej ni� drzewa i gwiazdy, masz prawo by� tutaj.
I czy to jest dla ciebie jasne, czy nie - wszech�wiat bez w�tpienia jest na dobrej drodze.
Tak wi�c �yj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci si� wydaje,
czymkolwiek si� trudzisz i jakiekolwiek s� twoje pragnienia, w zgie�kliwym pomieszaniu �ycia zachowaj spokój ze sw� dusz�.
Przy ca�ej swej z�udno�ci, znoju i rozwianych marzeniach jest to pi�kny �wiat.
B�d� pogodny. D�� do szcz�cia.
Max Ehrmann
Model Minnesota
Model Minnesota - metoda leczenia alkoholizmu oraz innych uzale�nie�, powsta�a na prze�omie lat 40. i 50. XX wieku w stanowym szpitalu w Minnesocie w Stanach Zjednoczonych.
Historia
Metoda powsta�a z inicjatywy dwóch specjalistów - psychologa i psychiatry. Wst�pne za�o�enia modelu polega�y na po��czeniu do�wiadcze� profesjonalistów oraz alkoholików trze�wiej�cych przy pomocy Wspólnoty Anonimowych Alkoholików, zindywidualizowanym podej�ciu do leczenia, z aktywnym udzia�em rodziny pacjenta, realizowanym w warunkach intensywnego (7 dni w tygodniu), stacjonarnego 28-dniowego programu.
Pierwszy o�rodek realizuj�cy ten model utworzony zosta� przez niedochodow� organizacj� - "Hazelden Foundation". Stopniowo powstawa�y podobne o�rodki w innych stanach AP i uzyskiwa�y akredytacj� medycznych instytucji ubezpieczeniowych. Z czasem pomoc terapeutyczn� rozszerzono na inne uzale�nienia, a osoby przeszkolone w Hazelden, zacz�y tworzy� podobne o�rodki na terenie Europy.
W Polsce, elementy tego modelu zastosowane zosta�y po raz pierwszy w po�owie lat 80. w kierowanym przez dr n. med. Bohdana T. Woronowicza Oddziale Odwykowym Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie (dzisiejszym O�rodku Terapii Uzale�nie�). Metoda ta jest powszechnie stosowana w Polsce.
Za�o�enia
Model Minnesota ulega� poprzez lata ewolucji i obecnie do jego podstawowych za�o�e� nale��:
- traktowanie alkoholizmu jako choroby znacz�co ró�ni�cej si� od innych zaburze� czy chorób psychicznych, a jednocze�nie pierwotnej (nie jest to bowiem przejaw innych zaburze�, po których rozwi�zaniu alkoholizm przestanie istnie�, jak równie� nie wynika on z jakiejkolwiek innej choroby, bo sam w sobie jest chorob�)
- traktowanie alkoholizmu jako choroby przewlekle post�puj�cej, �miertelnej i co istotne - niezawinionej, na której powstanie z�o�y�o si� wiele ró�nych czynników (polietiologia)
- traktowanie z nale�ytym szacunkiem i zrozumieniem osób, które cierpi� na t� chorob� oraz szanowanie ich osobistej godno�ci
- przekonanie, �e wst�pna motywacja nie decyduje o przebiegu i wynikach leczenia
- d��enie do umo�liwienia osobie uzale�nionej identyfikacji z objawami choroby, co mo�e wywo�a� u niej potrzeb� dokonania zmian w swoim �yciu
- uznawanie, �e jednym z najwa�niejszych objawów choroby jest zaprzeczanie (cz�sto s�yszy si�, �e alkoholizm to choroba zaprzecze� i nawrotów), przy czym istnieniu choroby zaprzecza równie� najbli�sze otoczenie chorego
- stawianie jako cel d�ugofalowy do�ywotniej abstynencji od wszelkich substancji psychoaktywnych;
- systemowe podej�cie do choroby uwzgl�dniaj�ce jednocze�nie aktywny udzia� w procesie terapeutycznym osób najbli�szych
- maksymalne wykorzystanie potencja�u wielodyscyplinarnego zespo�u terapeutów, w którym istotn� rol� odgrywaj� odpowiednio przeszkoleni specjali�ci wywodz�cy si� spo�ród alkoholików trze�wiej�cych w oparciu o program AA (ich zatrudnianie rozpocz�to w O�rodku Hazelden w 1954 roku)
- prowadzenie terapii poprzez ma�e grupy, w których ka�dy pacjent traktowany jest jednak indywidualnie, ma bowiem ustalon� swoj� indywidualn� drog� wychodzenia z choroby oraz w�asne sposoby zarówno unikania powrotu do picia jak i zapobiegania nawrotowi choroby
- wykorzystywanie w terapii Programu dwunastu kroków oraz systematyczny udzia� w spotkaniach Wspólnoty Anonimowych Alkoholików.
Przy za�o�eniu, �e uzale�nienie od alkoholu jest chorob� nieuleczaln� (w rozumieniu niemo�no�ci powrotu do picia kontrolowanego) proponowane, w ramach tego modelu, post�powanie nie mo�e zako�czy� si� wyleczeniem, lecz zatrzymaniem rozwoju choroby. Powinno wi�c by� traktowane raczej jako pomoc w radzeniu sobie z chorob� i pomoc w uruchomieniu istniej�cych w cz�owieku rezerw, umo�liwiaj�cych zmian� odczuwania, prze�ywania, reagowania, zachowa� itp. Nale�a�oby wi�c postrzega� je bardziej jako opiek� czy doradztwo, ni� jako tradycyjnie rozumiane leczenie.
Badania oceniaj�ce skuteczno�� modelu Minnesota w O�rodku Hazelden, przeprowadzone na grupie 1083 osób leczonych tam w latach 1989-1991 wykaza�y, �e po up�ywie jednego roku 53% osób utrzymywa�o abstynencj�, a kolejne 35% znacznie ograniczy�o u�ywanie alkoholu i innych substancji psychoaktywnych.
Program 12 kroków
12 kroków (ang. twelve steps, w niektórych polskich wspólnotach Al-Anon nazywane 12 Stopniami) - zbiór zalece� dla osoby uzale�nionej, cz�onka grupy samopomocowej 12 kroków, które systematycznie stosowane i wymieniane z innymi uczestnikami maj� pomóc uczestnikowi wspólnoty wyzwoli� si� z uzale�nienia.
Program ten zosta� wypracowany przez Anonimowych Alkoholików, a nast�pnie zaadaptowany przez inne wspólnoty. W ka�dej ze wspólnot ze wzgl�du na jej g�ówny cel zmienia si� brzmienie pierwszego Kroku, miejsce alkoholu zast�puje uzale�nienie, któremu dane grupy s� dedykowane.
12 kroków
1. Przyznali�my, �e jeste�my bezsilni wobec alkoholu, �e przestali�my kierowa� w�asnym �yciem.
2. Uwierzyli�my, �e si�a wi�ksza od nas samych mo�e przywróci� nam zdrowie.
3. Postanowili�my powierzy� nasz� wol� i nasze �ycie opiece Boga, jakkolwiek Go pojmujemy.
4. Zrobili�my gruntowny i odwa�ny obrachunek moralny.
5. Wyznali�my Bogu, sobie i drugiemu cz�owiekowi istot� naszych b��dów.
6. Stali�my si� ca�kowicie gotowi, aby Bóg uwolni� nas od wszystkich wad charakteru.
7. Zwrócili�my si� do Niego w pokorze, aby usun�� nasze braki.
8. Zrobili�my list� osób, które skrzywdzili�my i stali�my si� gotowi zado��uczyni� im wszystkim.
9. Zado��uczynili�my osobi�cie wszystkim, wobec których by�o to mo�liwe, z wyj�tkiem tych przypadków, gdy zrani�oby to ich lub innych.
10. Prowadzili�my nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznaj�c si� do pope�nianych b��dów.
11. D��yli�my poprzez modlitw� i medytacj� do coraz doskonalszej wi�zi z Bogiem, jakkolwiek Go pojmujemy, prosz�c jedynie o poznanie Jego woli wobec nas, oraz o si�� do jej spe�nienia.
12. Przebudzeni duchowo w rezultacie tych kroków, starali�my si� nie�� pos�anie innym alkoholikom i stosowa� te zasady we wszystkich naszych poczynaniach.
Historia i �ród�a
Pierwsi cz�onkowie AA byli uczestnikami Grup Oksfordzkich, zatem program tego chrze�cija�skiego ruchu odnowy by� jednym z pierwszych �róde�. Jako kolejne wymieniane s� pogl�dy C. G. Junga, które Roland Hazard przekaza� twórcy programu Billowi Wilsonowi. Wspó�twórcy i pierwsi uczestnicy ruchu obficie korzystali te� z dorobku psychologa, jednego ze wspó�twórców ameryka�skiego pragmatyzmu W. Jamesa. Jego pozycja "Ró�norodno�� do�wiadczenia religijnego" nale�a�a do popularnych tekstów zanim AA wytworzy�o w�asn� literatur�.
Zastosowanie w lecznictwie odwykowym
Pierwszy krok uczynili twórcy programu, tworz�c w 1940 niezale�ny od wspólnoty Anonimowych Alkoholików o�rodek High Watch Farm w stanie Connecticut. Po raz pierwszy w zamkni�tym lecznictwie szpitalnym dokonano tego w USA w stanie Minnesota. Obecnie najbardziej znany jest o�rodek w Hazelden w USA. Tak powsta� model "Minnesota". Obecnie popularny w wielu krajach. W Polsce, elementy modelu Minnesota, zacz�� wprowadza� jako pierwszy, kierowany przez dr med. Bohdana Woronowicza, najpierw Oddzial Odwykowy, a pó�niej O�rodek Terapii Uzale�nie� w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.
Wersja Skinnera
Ameryka�ski psycholog B. F. Skinner sformu�owa� tzw. humanistyczn� wersj� kroków:
- Przyznajemy, ze wszystkie nasze wysi�ki, aby przesta� pi� alkohol, zawiod�y.
- Doszli�my do przekonania, �e musimy si� zwróci� do kogo� o pomoc.
- Poprosili�my o pomoc inne osoby, zarówno kobiety, jak i m�czyzn, szczególnie te, które borykaj� si� z tym samym problemem.
- Sporz�dzili�my list� sytuacji, w których picie alkoholu jest najbardziej prawdopodobne.
- Poprosili�my naszych przyjació�, aby pomogli nam unika� takich sytuacji.
- Jeste�my gotowi przyj�� pomoc, któr� nam ofiaruj�.
- Szczerze wierzymy, �e oni nam pomog�.
- Sporz�dzili�my list� wszystkich osób, wobec których zawinili�my i którym mamy zamiar zado��uczyni�.
- Zrobimy wszystko, aby zado��uczyni� tym osobom w taki sposób, aby ich nie zrani�.
- Nadal b�dziemy sporz�dza� listy skrzywdzonych osób i uaktualnia� je w miar� potrzeby.
- Jeste�my g��boko wdzi�czni za to, co nasi przyjaciele zrobili i nadal dla nas robi�.
- My sami, z kolei, jeste�my gotowi pomóc innym, którzy zwróc� si� do nas, w taki sam sposób.
Kac
Kac (z niem. Katzenjammer) - z�e samopoczucie wyst�puj�ce kilka godzin po spo�yciu nadmiernej ilo�ci napojów alkoholowych. Etanol zawarty w napojach alkoholowych odpowiada za stan tzw. upojenia alkoholowego. Jego picie zmienia jednak metabolizm organizmu, gdy� jest on wydalany praktycznie w ca�o�ci w postaci zmienionej. Najcz�stszymi dolegliwo�ciami towarzysz�cymi kacowi s� ból g�owy i odwodnienie organizmu.
Wch�anianie
Alkohol etylowy nale�y do zwi�zków chemicznych, które szybko wch�aniaj� si� z przewodu pokarmowego. Jego absorpcja rozpoczyna si� ju� w obr�bie jamy ustnej. W ci�gu 15 minut wch�oni�ciu ulega 50% spo�ytej dawki, natomiast ju� w ci�gu 5-10 minut po spo�yciu mo�na go wykry� we krwi. Po pewnym czasie stabilizacji st�enia alkoholu etylowego w tkankach, rozpoczyna si� proces jego eliminacji.
Stan upojenia alkoholowego
Stan upojenia alkoholowego (stan nietrze�wo�ci) zachodzi (wg prawa polskiego) wówczas, gdy badanie wyka�e st�enie ponad 0,5 promila alkoholu we krwi, b�d� jego obecno�� w wydychanym powietrzu w ilo�ci przekraczaj�cej 0,25 mg w 1 dm³.
Metabolizm etanolu
Tylko kilka procent etanolu jest wydalanych z moczem lub poprzez drogi oddechowe - reszt� organizm ludzki metabolizuje, g�ównie w hepatocytach. Tam alkohol etylowy przekszta�ca si� w aldehyd octowy, a nast�pnie w kwas octowy. W ka�dym z powy�szych przekszta�ce� tworzona jest jedna cz�steczka NADH kosztem NAD+. Utworzony octan jest przekszta�cany do acetylo-CoA. Nagromadzenie NADH sygnalizuje organizmowi stan nasycenia energetycznego organizmu i powoduje cykl Krebsa:
- Syntez� kwasów t�uszczowych z acetylo-CoA i hamowanie ich rozpadu (czego konsekwencj� jest oty�o�� i st�uszczenie w�troby u osób nadu�ywaj�cych alkoholu).
- Podczas utleniania aldehydu tracone s� cz�steczki NAD+. Aby je odzyska�, organizm przekszta�ca pirogronian w mleczan (ten sam zwi�zek, który powstaje podczas intensywnego wysi�ku fizycznego). Konsekwencj� jest obni�enie pH i kwasica.
- Acetylo-CoA teoretycznie móg�by zosta� spalony do CO2 podczas cyklu Krebsa, jednak po spo�yciu alkoholu jest to niemo�liwe z dwóch przyczyn. Po pierwsze NADPH hamuje niektóre enzymy cyklu (cykl Krebsa dostarcza energii, a NADPH sygnalizuje jej nadmiar), po drugie do w��czenia nowej cz�steczki Acetylo-CoA potrzebna jest cz�steczka szczawiooctanu. Szczawiooctan jest jednak tracony, poniewa� jest przekszta�cany w pirogronian.
- Acetylo-CoA poza przekszta�caniem w kwasy t�uszczowe mo�e by� przemieniany w cia�a ketonowe, które obni�aj� i tak ju� obni�one pH.
- Tracone s� przeciwutleniacze (takie jak glutation), które nie mog� by� regenerowane ze wzgl�du na utrat� NADP. Podczas utleniania w cytochromie P450 generowane s� wolne rodniki (zobacz te�: stres oksydacyjny).
Enzymy przekszta�caj�ce alkohol maj� ró�n� sta�� Michaelisa. Z tego powodu, w przypadku niedoboru NAD+, zwi�zek ten jest preferencyjnie wykorzystywany przez dehydrogenaz� alkoholow� (ni�sze Km), a nie przez dehydrogenaz� aldehydow� (wy�sze Km). Powoduje to patologiczne gromadzenie si� bardzo reaktywnego aldehydu octowego, który reaguj�c kowalencyjnie z bia�kami, mo�e powodowa� uszkodzenie lub �mier� komórek. Inaczej ni� aldehyd, etanol ulega przekszta�ceniu nawet przy niskim st�eniu NAD.
etanol - (niskie Km) → aldehyd octowy - (wysokie Km) → kwas octowy
Przyczyny kaca
Wskazania jednoznacznego winowajcy objawów "kaca" nie jest proste i ta kwestia nie zosta�a ostatecznie rozstrzygni�ta. Jedn� z koncepcji jest reaktywno�� aldehydu octowego, mo�e ona by� jednak kwestionowana ze wzgl�du na brak objawów kaca u osób spo�ywaj�cych napoje energetyzuj�ce. Z drugiej strony, blokada enzymu usuwaj�cego aldehyd gwa�townie zwi�ksza objawy kaca. Inna teoria mówi, �e objawy spowodowane s� odwodnieniem mózgu (mózg jest jednym z narz�dów, które zawieraj� procentowo najwi�cej wody).
Mo�liwe, �e za kac odpowiadaj� równie� minimalne ilo�ci metanolu w alkoholu, czego dowodem mo�e by� zmniejszenie si� objawów po wypiciu drobnej ilo�ci etanolu wiele godzin "po".
Kac mo�e by� spowodowany te� zmniejszeniem potencja�u antyoksadacyjnego. Dowodem mo�e by� zmniejszenie objawów po podaniu zwi�zków typu NAC lub bia�ek kurzych (tzw. teoria Pliniusza).
Kac a napoje energetyzuj�ce
Wypicie napojów energetyzuj�cych podczas picia alkoholu pozwala znacz�co polepszy� wydajno�� metabolizmu etanolu. Jest to zwi�zane z du�� zawarto�ci� monosacharydów w tych napojach. Glukoza (w procesie glikogenolizy) jest przekszta�cana do pirogronianu (a ten mo�e zosta� przekszta�cony do szczawiooctanu). Dlatego powsta�y podczas metabolizmu etanolu acetylo-CoA mo�e wej�� do cyklu Krebsa i zosta� spalony do dwutlenku w�gla. Zmniejsza to kwasic� oraz st�uszczanie narz�dów. Napoje energetyzuj�ce spo�yte wiele godzin po alkoholu daj� du�o mniejszy efekt terapeutyczny.
Picie napojów energetyzuj�cych wraz z alkoholem czasami jest odradzane. Przyczyna tkwi w jednym z pozosta�ych sk�adników - kofeinie, która podobnie jak etanol, wywo�uje przyspieszenie cz�sto�ci skurczów serca. Obawiano si�, �e mo�e to wywo�a� niebezpieczne zaburzenia rytmu serca.
Obecne na rynku leki przeciwko kacowi nie zawieraj� kofeiny. Poza monosacharydami, sk�adnikami s� zwi�zki zmniejszaj�ce pul� wolnych rodników (m.in. witamin� C).
Testy dowodz� równie�, �e wypicie alkoholu z napojem energetyzuj�cym os�abia subiektywne odczucie upojenia alkoholowego, chocia� obiektywnie (testy koordynacji i czasu reakcji) nie by�o to prawd�.
Trze�wiej�cy alkoholik
Trze�wiak - termin u�ywany do okre�lenia zdrowiej�cego alkoholika (trze�wiej�cego), który oprócz zachowania abstynencji podejmuje dzia�ania zmierzaj�ce do przeciwdzia�ania nawrotom choroby.
Najbardziej rozpowszechnionym dzia�aniem jest udzia� w ruchu Anonimowych Alkoholików, terapia alkoholizmu, udzia� w zlotach i spotkaniach trze�wo�ciowych, tematycznych forach dyskusyjnych, a tak�e pog��bianie wiedzy z zakresu alkoholizmu i dziedzin pokrewnych.
Wspó�uzale�nienie
Wspó�uzale�nienie - utrwalona forma funkcjonowania w d�ugotrwa�ej, trudnej i niszcz�cej sytuacji zwi�zanej z patologicznymi zachowaniami uzale�nionego partnera, ograniczaj�ca w sposób istotny swobod� wyboru post�powania, prowadz�ca do pogorszenia w�asnego stanu i utrudniaj�ca zmian� w�asnego po�o�enia na lepsze.
Problemem tym zainteresowano si� dopiero w XX wieku. Praktycznie do tej pory trwaj� spory na temat klasyfikacji tego zjawiska. Pierwsz� osob�, która zainteresowa�a si� wy�ej wspomnianym problemem by� Timmen Cermak (psychiatra) oraz Janet Woititz (terapeuta). W Polsce wspó�uzale�nieniem zajmowa� si� Bohdan T. Woronowicz (psychiatra), Jerzy Mellibruda, Hanna Szczepa�ska, Irena Pospiszyl.
Termin ten pojawi� si� w 1986. Pojawi� si� pogl�d, �e wspó�uzale�nienie to lustrzane odbicie uzale�nienia - �ona alkoholika jest uzale�niona od swego m�a. Osoby te by�y prawdopodobnie wychowywane w dzieci�stwie z deficytem w obr�bie opieku�czo�ci.
Analizuj�c wypowiedzi specjalistów:
- przyczyny tego zjawiska s� bardzo z�o�one,
- jest ono pu�apk� dla wszystkich osób �yj�cych w zaburzonej rzeczywisto�ci,
- nie ka�da �ona alkoholika staje si� osob� wspó�uzale�nion�.
Osob� tak� cechuje chwiejno�� emocjonalna. Poza tym walka z na�ogiem m�a kosztuje j� tyle si� i zdrowia, �e w rezultacie brakuje jej czasu na siebie, dzieci, dom, rozrywki.
Majaczenie alkoholowe
Majaczenie alkoholowe, majaczenie dr�enne, bia�a gor�czka (�ac. delirium tremens) - stan zaburze� �wiadomo�ci z iluzjami i omamami oraz urojeniami trwaj�cy do tygodnia. Cz�sto towarzysz� mu zaburzenia wegetatywne i inne objawy somatyczne. Jest spowodowany nag�ym odstawieniem lub zmniejszeniem dawki alkoholu. Prawdopodobnie graj� rol� równie� czynniki toksyczne. �miertelno�� wynosi poni�ej 3-4%. Burzliwa symptomatologia delirium tremens rozwija si� zwykle 2-3 dni po zaprzestaniu picia alkoholu. Do objawów wiod�cych delirium zalicza si� zaburzenia �wiadomo�ci z halucynacjami i l�k, który przechodzi w niepokój ruchowy, podniecenie, a nawet agresj�. U 25 procent chorych wyst�puje napad drgawek o charakterze du�ego ataku padaczkowego. W badaniu fizykalnym stwierdza si� tachykardi� i wzrost ciep�oty cia�a, a w badaniach laboratoryjnych hiperglikemi�, podwy�szony poziom mocznika, bilirubiny, aminotransferaz, a tak�e leukocytoz� i wzrost OB. Hipokaliemia i hipomagnezemia stanowi� powa�ne ryzyko zaburze� rytmu serca, powoduj�cych zatrzymanie kr��enia. U osób wyniszczonych objawem towarzysz�cym delirium mo�e wyst�pi� zapalenie p�uc, niewydolno�� kr��enia, w�troby lub nerek. Na podstawie wywiadu ustalono, �e w cz�ci letalnych przypadków delirium zgon poprzedzony by� obezw�adnieniem pacjenta lub jego unieruchomieniem w kaftanie czy pasach.
Objawy oraz kryteria konieczne do rozpoznania
Uzale�nienie od alkoholu.
- Objawy prodromalne:
- zaburzenia snu
- dr�enie mi�niowe
- l�k
- Objawy podstawowe:
- zaburzenia �wiadomo�ci
- omamy i z�udzenia spowodowane zaburzeniami �wiadomo�ci
- wyra�ne dr�enie mi�niowe
- Objawy towarzysz�ce:
- urojenia
- podniecenie
- zaburzenia snu
- objawy nadaktywno�ci uk�adu wspó�czulnego
- napady drgawkowe
Leczenie
Majaczenie wymaga leczenia szpitalnego na oddziale psychiatrycznym.
Post�powanie farmakologiczne
- Lekami z wyboru s� benzodiazepiny, najcz�ciej diazepam (do 60 mg/d w dawkach podzielonych), lorazepam i oksazepam, w miar� mo�liwo�ci podawane doustnie. W niektórych o�rodkach stosuje si� metod� szybkiego nasycania: podaje si� 10-20 mg diazepamu (lub ekwiwalent innej benzodiazepiny) co 1-2 godziny do czasu zniesienia objawów majaczenia lub za�ni�cia chorego. W ci�szych przypadkach stosuje si� te� haloperidol doustnie lub domi�niowo.
- Zapobieganie i leczenie powik�a�. Nawadnianie pozajelitowe, wyrównywanie niedoborów elektrolitowych, prowadzenie bilansu wodno-elektrolitowego, podawanie witaminy B1 i karboksylazy.
Zespó� abstynencyjny
Zespó� abstynencyjny - przykre doznania psychologiczne oraz fizyczne, które pojawiaj� si� po odstawieniu �rodka uzale�niaj�cego. Do typowych objawów nale��: niekontrolowane dr�enie mi�ni, tiki nerwowe, md�o�ci, przyspieszona akcja serca; a w warstwie psychicznej - stany l�kowe, depresja, poczucie ogólnego rozbicia. Na zespó� abstynencyjny z odstawieniem opiatów sk�adaj� si�: bezsenno��, ziewanie, bóle mi�niowe, biegunka, wymioty, rozszerzenie �renic, katar. Zespó� abstynencyjny z odstawieniem �rodków rozwija si� po 12 godzinach.
Interwencja wobec osoby uzale�nionej
System iluzji i zaprzecze�, w którym �yje osoba uzale�niona, uniemo�liwia jej realistyczne widzenie faktów swego uzale�nienia. Dlatego by pomóc takiej osobie - konieczna jest INTERWENCJA , by sk�oni� j� do zgody na leczenie i doprowadzenie do wyj�cia z czynnego uzale�nienia, do rekonstrukcji uzale�nionego przez uzdrowienie cia�a, umys�u i ducha. Skuteczno�� interwencji wynosi oko�o 90% - pod warunkiem, �e jest dobrze przygotowana.
Dlatego warto najpierw nieco si� wyedukowa� w tematyce uzale�nie�, by zadzia�a� efektywnie wobec osoby uzale�nionej.
Interwencja jest akcj� przygotowan� przez osoby najbli�sze uzale�nionemu (cz�onkowie rodziny, przyjaciele), a jej ukoronowaniem jest wspólna sesja z uzale�nionym, na której s� przedstawione fakty przemawiaj�ce za konieczno�ci� poddania si� terapii.
Sesj� t� nale�y przygotowa� w tajemnicy przed uzale�nionym , tak by nie "odkrywa� kart" przed spotkaniem.
Uzale�niony powinien zosta� zaskoczony takim spotkaniem, gdy� w przeciwnym wypadku przygotuje si� i b�dzie racjonalizowa�, nie zechce s�ucha�, obróci wszystko w �art, b�dzie si� irytowa�, obra�a�, kontratakowa� i w ko�cu obiecywa� popraw�.
W czasie interwencji staramy si� nie pozwala� mu na to, a przynajmniej nie bierzemy pod uwag� tego, co ma do powiedzenia w swym chorym my�leniu. Interwencja jest konfrontacj�, która ma charakter rzeczowy, konkretny i �yczliwy wobec osoby uzale�nionej.
Rzeczowo�� zawiera si� w tym, �e mówimy o faktach i zachowaniach zwi�zanych z narkotykami, czy alkoholem - nie zajmujemy si� domniemaniami, ani faktami nie maj�cymi bezpo�redniego zwi�zku z "braniem", czy "piciem". Nie mówimy np. o intencjach narkomana, alkoholika (bo my�la�e�, �e ja tego nie zauwa�y�am, uwa�a�e�, �e ja nie mam poj�cia,...).
Konkretno�� przejawia si� w tym, �e przedstawiamy fakty bez uogólnie�. Nie mówimy wi�c: Zrobi�e� awantur�, lecz mówimy: Krzycza�e� g�o�no i przeklina�e�, obudzi�e� Ani�, która wystraszona p�aka�a i nie mog�a zasn��. Be�kota�e� i mia�e� taki b��dny wzrok, �linotok, by�am te� wystraszona.
�yczliwo�� oznacza, �e wszystko to dzieje si� w atmosferze troski i mi�o�ci do osoby uzale�nionej - jest to trudne, lecz konieczne (panujemy nad emocjami).
Interwencja nie jest:
- awantur� rodzinn� na temat brania narkotyków, czy alkoholizmu
- sesj� oskar�e� i pretensji wobec narkomana, czy alkoholika
- okazj� do u�alania si� na swój los
- dyskusj� o tym, dlaczego uzale�niony "bierze", "pije"
- konferencj�: czy "branie", "picie" jest sporadyczne czy chorobliwe
- "podsumowaniem" (jeste� z�ym dzieckiem, nie tak ci� wychowa�am!)
- sesj� terapeutyczn� ani diagnoz� uzale�nienia
- dyskusj� np. na temat narkotyków "mi�kkich" i "twardych"
- publicznym upokarzaniem narkomana, alkoholika
Interwencja jest:
- dzia�aniem z zewn�trz
- pomaganiem osobie, która nie chce pomocy
- dzia�aniem wbrew temu, co narkoman czy alkoholik my�li i czego pragnie w sprawie swego problemu
- atakiem na system zaprzecze� uzale�nionego, a nie na osob� uzale�nionego.
W interwencji bierze udzia� kilka osób - najmniej dwie, gdy� jedna osoba to za ma�o, by przebi� si� poprzez system obrony narkomana, czy alkoholika.
Mog� w sesji bra� udzia� równie� dzieci od 9-go roku �ycia. To, co wyra�aj� dzieci jest z regu�y bardzo skuteczne na obalenie systemu obrony uzale�nionego. Nie mo�na dzieci jednak zmusza� do wzi�cia udzia�u w sesji.
Na sesji interwencyjnej mówimy o nast�puj�cych sprawach:
- o tym, �e zale�y nam na osobie uzale�nionej i �e kochamy j�
- o incydentach i faktach zwi�zanych z "braniem" narkotyków czy piciem
- �e: Nie zgadzamy si� na narkotyki, alkohol w naszym domu ani w organizmie tej osoby! Dajemy prawo wyboru: albo narkotyki, alkohol albo nasz� pomoc!
- Je�li wybierze pomoc, to o�wiadczamy jakie podj�li�my decyzje - co do leczenia i terapii i co w zwi�zku z tym czeka uzale�nionego.
To nie osoba uzale�niona wybiera rodzaj i sposób wychodzenia z czynnego uzale�nienia - je�li nie zgadza si� na pomoc i leczenie wówczas musi opu�ci� dom i nie ma do niego wst�pu do czasu zmiany postawy.
Mo�na wcze�niej uzgodni� spraw� z dzielnicowym, �e b�d� takie dzia�ania wobec syna, czy córki, by unikn�� potem nieporozumie� z policj�.
Interwencja mo�e by� przeprowadzona tylko wtedy, gdy uzale�niony nie jest pod wp�ywem narkotyków lub alkoholu.
Miejscem interwencji mo�e by� w�asne mieszkanie, mieszkanie brata, siostry, rodziców, szpital - po odtruciu, detoksykacji.
Przygotowanie do interwencji b�dzie polega�o na sporz�dzeniu listy incydentów i faktów zwi�zanych z alkoholem, czy narkotykami oraz kilkakrotnym prze�wiczeniu przebiegu ca�ej sesji z osobami przewidzianymi do pomocy, potrzebny b�dzie te� kto� graj�cy rol� narkomana.
Kto� z osób pomagaj�cych powinien przej�� funkcj� prowadz�cego spotkanie, powinien by� najmniej zdenerwowany i stanowczy.
W przygotowaniu mog� pomóc osoby maj�ce ju� takie do�wiadczenie - te, które ju� takie interwencje przeprowadza�y.
Warto te� zapozna� si� z literatur� na temat narkotyków, alkoholizmu i zwi�zanym z nimi uzale�nieniem, o mechanizmie, zachowaniach itp.
W czasie interwencji nale�y "ucina�" wszelkie dyskusje. Trzeba robi� swoje wed�ug scenariusza i prosi� uzale�nionego, by s�ucha� do ko�ca i dopiero potem dostanie g�os w kwestii prawa wyboru.
Trzeba równie� pami�ta� o tym, �e konieczna jest konsekwencja i determinacja w takim dzia�aniu, dlatego nale�y realizowa� podj�te decyzje i ustalenia.
Odst�pienie potem od tego, uleg�o�� zadzia�a tak, �e osoba uzale�niona nie potraktuje powa�nie takiego ultimatum i b�dzie "robi� dalej swoje".
Rodzicom maj�cym m�odego narkomana w domu potrzebna jest determinacja, by osi�gn�li zamierzony cel. Wyci�gni�cie dziecka z czynnego uzale�nienia wymaga po�wi�ce� i ofiary.
Trzeba pogodzi� si� (by� mo�e) z kilkuletni� roz��k�, by� mo�e zrezygnowa� z wypoczynku na urlopie, zapomnie� o swoich oczekiwaniach, wizjach w stosunku do wykszta�cenia dziecka, zdobycia zawodu.
Mo�e trzeba b�dzie wzi�� kredyt w banku, zad�u�y� si� na koszty zwi�zane z umieszczeniem dziecka w odpowiednim o�rodku. Fina�em czynnego narkomana jest �mier� i to bardzo szybko!
Czy jest co� wa�niejszego w naszym �yciu ni� to, by go ratowa�?
Opracowano na podstawie: Wanda Sztander - Interwencja wobec osoby uzale�nionej,
wyd. Pa�stw. Ag. Rozw. Prob. Alk., W-wa 1996;
Uzale�nienie
Uzale�nienie - nabyta silna potrzeba wykonywania jakiej� czynno�ci lub za�ywania jakiej� substancji. W praktyce okre�lenie to ma kilka znacze�.
W j�zyku potocznym termin "uzale�nienie" jest stosowany g�ównie do osób, które nadu�ywaj� narkotyków (narkomania), leków (lekomania), alkoholu (alkoholizm), czy papierosów. W szerszym kontek�cie mo�e odnosi� si� do wielu innych zachowa�, np. gier hazardowych, ogl�dania telewizji, internetu, czy seksu. S� to uzale�nienia cz�sto mniej znane i opisane, nie zawsze nawet okre�lane w oficjalnych klasyfikacjach chorób, ICD-10 i DSM IV, jako zaburzenie. Dlatego wspó�czesna psychologia traktuje poj�cie uzale�nienia szeroko i zak�ada, �e obejmuje ono tak�e (...) inne wypadki, kiedy ludzie czuj� si� zmuszeni anga�owa� si� w ryzykowne, "wymykaj�ce si� spod kontroli" zachowania (...)
Uzale�nienie fizjologiczne
Charakterystyka
Uzale�nienie fizjologiczne (ang. physiological dependence), zwane te� czasem fizycznym, to nabyta silna potrzeba sta�ego za�ywania jakiej� substancji odczuwana jako szereg dolegliwo�ci fizycznych (np. bóle, biegunki, uczucie zimna, wymioty, dr�enia mi�ni, bezsenno��). Zaprzestanie jej za�ywania (odstawienie) prowadzi do wyst�pienia zespo�u objawów, które okre�la si� jako zespó� abstynencyjny (zespó� z odstawienia). W leczeniu stosowana jest detoksykacja, czyli odtrucie.
Substancje uzale�niaj�ce
Grupa substancji, których nadu�ywanie prowadzi do uzale�nienia fizjologicznego jest niewielka. Najwa�niejsze z nich to (w nawiasie nazwa choroby polegaj�cej na uzale�nieniu od danej substancji):
- nikotyna (nikotynizm)
- alkohol etylowy (alkoholizm)
- opiaty (heroina, morfina i inne)
- barbiturany (pochodne kwasu barbiturowego) stosowane jako leki nasenne
- niektóre steroidy (zwane nies�usznie sterydami)
- benzodiazepiny (grupa leków psychotropowych)
Do uzale�nienia fizjologicznego nie prowadz� amfetamina (zdania badaczy s� podzielone), LSD, THC ani wiele innych substancji psychoaktywnych stosowanych rekreacyjnie.
Zdania badaczy s� podzielone w sprawie kofeiny.
Ciekawym przyk�adem wywo�ywania czystej zale�no�ci fizjologicznej przy braku psychicznej s� niektóre pochodne steroidów. Zale�no�� ta jest na tyle silna, i� leków tych nie mo�na odstawi� nagle, gdy� mo�e zagrozi� to �yciu pacjenta.
Walka z uzale�nieniem fizjologicznym
Walka z uzale�nieniem fizjologicznym przy dzisiejszym stanie wiedzy jest do�� �atwa, cz�sto stosuje si� �rodki pomocnicze (zapobiegaj�ce negatywnym efektom i zmniejszaj�ce ból) na czas kuracji i powoli zmniejsza si� dawk� danej substancji. Nag�e odstawienie niektórych substancji mo�e by� niebezpieczne - w przypadku alkoholu mo�e prowadzi� do delirium tremens. W ci�kich przypadkach uzale�nienia od opiatów, stosowana jest kuracja metadonowa lub buprenorfinowa. W l�ejszych przypadkach stosowane s� du�e dawki diazepamu (Relanium). Zmiany receptorowe, przepuszczalno�� b�on komórkowych, produkcja enzymów i neuroprzeka�ników potrafi� do�� szybko si� cofa� do stanu prawid�owej homeostazy. Tak wi�c uzale�nienie fizjologiczne stanowi niewielki problem w porównaniu do uzale�nienia psychicznego.
Wi�kszo�� narkotyków - je�li u�ywa si� ich wzgl�dnie cz�sto i wzgl�dnie systematycznie - wywo�uje wyst�pienie zale�no�ci (uzale�nienia) na poziomie psychicznym. Niemo�liwa jest sytuacja wyst�pienia objawów zale�no�ci fizycznej przy braku uzale�nienia psychicznego, cz�sto natomiast zdarza si� sytuacja odwrotna. Szczególnie ma to miejsce w przypadku nadu�ywania substancji nie powoduj�cej trwa�ej adaptacji organizmu (komórek), jak wymienione wy�ej THC, czy niektóre psychodeliki.
Prowadzone s� badania nad przydatno�ci� ibogainy w walce z uzale�nieniami. Terapia tym �rodkiem prowadzona ju� jest mi�dzy innymi w USA. Metoda ta, ma du�� skuteczno�� - nawet 50% heroinistów po jednorazowym u�yciu ibogainy odesz�o od na�ogu. W Polsce prowadzone s� badania nad mo�liwo�ci� uzyskania z ibogi preparatów pozbawionych w�a�ciwo�ci toksycznych w celu wykorzystania w terapii uzale�nie�.
Uzale�nienie psychiczne
Charakterystyka
Uzale�nienie psychiczne (ang. psychological dependence), znane te� jako psychologiczne, to nabyta silna potrzeba sta�ego wykonywania jakiej� czynno�ci lub za�ywania jakiej� substancji, której niespe�nienie jednak nie prowadzi do powa�nych fizjologicznych nast�pstw. Jego cechy to:
- wzrost nap�du zwi�zanego z poszukiwaniem �rodka uzale�niaj�cego,
- wzrost tolerancji na dzia�anie �rodka (obni�enie efektu przyjemno�ci, który on dostarcza),
- kompulsywna konsumpcja �rodka kosztem swojego zdrowia oraz otoczenia,
- os�abienie woli,
- obsesja brania i natr�ctwa my�lowe utrzymuj�ce si� i nawracaj�ce nawet po wieloletniej abstynencji,
- samooszukiwanie si� usprawiedliwiaj�ce wykonywanie danej czynno�ci (zwi�zane z psychologicznymi mechanizmami obronnymi),
- fizyczne wyniszczenie, brak zainteresowania otoczeniem niezwi�zanym ze �rodkiem i jego zdobywaniem.
Zale�no�� psychiczna to stan, w którym osoba dotkni�ta t� chorob� nie potrafi bez pomocy z zewn�trz przerwa� zachowa� kompulsywnych zwi�zanych ze zdobywaniem i konsumpcj�. Nieleczona zale�no�� psychiczna od substancji chemicznych prowadzi najcz�ciej do wi�zienia, szpitala psychiatrycznego, a w ko�cu i �mierci. Obecnie nie s� znane skuteczne metody leczenia uzale�nienia psychicznego od substancji chemicznych. Mo�liwe jest zatrzymanie kompulsywnych zachowa�, ale nie ca�kowite wyleczenie.
Mimo myl�cej nazwy uzale�nienie psychiczne ma swoje fizyczne (neurologiczne) pod�o�e i jest tak samo realne, jak uzale�nienie fizjologiczne z t� ró�nic�, �e zmiany, które powoduje nie cofaj� si� samoistnie albo cofaj� si� bardzo wolno w skali �ycia osobnika.
Czynno�ci uzale�niaj�ce
Uzale�nienie psychiczne mog� wywo�ywa� ró�ne przyjemne czynno�ci.
Czynno�ci powoduj�cych uzale�nienie:
- masturbacja i pornografia
- internet i gry komputerowe
- nadmierna dba�o�� o t�yzn� fizyczn� (bigoreksja)
- hazard
- seks, uzale�nienie seksualne
- praca
- kupowanie
- jedzenie
- s�odycze
- telewizja
- s�uchanie muzyki
- samookaleczanie
Walka z uzale�nieniem psychicznym
Walka z uzale�nieniem psychicznym zale�y w g�ównej mierze od woli osoby uzale�nionej. Jako, �e wola uzale�nionego jest naruszona, os�abiona pojawia si� problem "b��dnego ko�a". Dlatego niezmiernie rzadko zdarzaj� si� "samowyleczenia" w przypadku zaawansowanych faz uzale�nienia. Charakterystyczne jest podejmowanie przez uzale�nionego decyzji (np. o rezygnacji z za�ywania) i niemo�no�� realizacji tej decyzji. Towarzyszy temu rozrastaj�cy si� system psychologicznych mechanizmów obronnych.
W Polsce i na �wiecie coraz wi�ksz� popularno�ci� ciesz� si� metody oparte o wspólnoty dwunastokrokowe tj. Anonimowi Alkoholicy, Anonimowi Narkomani, anonimowych nikotynistów, anonimowych erotomanów (AE), anonimowych �ar�oków (A�) oraz anonimowych hazardzistów. Brak jest opracowa� naukowych dotycz�cych skuteczno�ci tego typu terapii ze wzgl�du na regu�y panuj�ce w tych grupach. Jednak�e istnienie (od dziesi�tek lat w przypadku niektórych z nich) samofinansowanie oraz ci�g�y nieliniowy wzrost ilo�ci grup daje podstaw� s�dzi�, i� metody tam stosowane maja pewn� skuteczno��. Stosunkowo wysok� skuteczno�ci� cieszy si� terapia prac� stosowana we wspólnocie Cenacolo. Skuteczno�� zaleczania uzale�nienia w odniesieniu do ró�nych metod terapii cz�sto trudno okre�li� z powodu braku bada� statystycznych lub ich niew�a�ciwego wykonania. Najcz�ciej pope�nianym b��dem jest zbieranie informacji o utrzymywaniu abstynencji od samych uzale�nionych.
Do niedawna za uzale�nienie od narkotyków obarczano tylko i wy��cznie tzw. s�ab� wol� osób uzale�nionych. W �wietle wspó�czesnych bada� wiadomo, i� owo os�abienie nie jest istot� tej choroby.
Przezwyci�enie uzale�nienia fizjologicznego w walce z uzale�nieniem od substancji psychoaktywnych to niewielkie osi�gni�cie. G�ównym czynnikiem powoduj�cym, �e narkomani wracaj� do uzale�nienia, jest jego psychiczny aspekt.
Neurobiologia uzale�nienia psychicznego od �rodków depresyjnych oraz psychostymuluj�cych
Problem ze zbudowaniem �cis�ego modelu uzale�nienia bierze si� m.in. z nie do ko�ca poznan� budow� oraz dzia�aniem mózgu ludzkiego oraz trudno�ci� w �cis�ym zdefiniowaniu uzale�nienia jako takiego, co do�� trafnie opisuje definicja zaproponowana przez Burglassa i Shaffera wed�ug którego: Pewna grupa osób za�ywa pewne substancje w pewien sposób, który w pewnych okresach historii jest nie do zaakceptowania przez pewn� grup� osób z powodów pewnych i niepewnych. Miejsca oraz cz�sto�� wyst�powania s�owa "pewny" pokazuj� kontrowersje zwi�zane z problemem uzale�nieniem w sferach naukowych, spo�ecznych, moralnych, prawnych czy wr�cz filozoficznych. Nale�y podkre�li�, i� mimo ogromnego post�pu �adna z poni�ej przedstawionych teorii nie opisuje w sposób kompletny problemu zale�no�ci psychicznej od substancji psychoaktywnych.
Jedna ze starszych hipotez powstawania uzale�nienia jest teoria Edwarda F Khantziana oraz Dawida F Duncana oparta o hipotez� samoleczenia, która �ci�le wi��e przyjmowanie �rodków uzale�niaj�cych z potrzeb� zmniejszenia dyskomfortu psychicznego który pojawia si� w odpowiedzi na okre�lone stresuj�ce sytuacje �ycia codziennego. �rodki uzale�niaj�ce stosowane z wyboru zmniejszaj� poczucie dyskomfortu psychicznego i stanowi� istotny sposób radzenia sobie z bolesnymi doznaniami i odczuciami. S�abym punktem hipotezy Duncana jest problem odró�nienia osób uzale�nionych od okazyjnie za�ywaj�cych oraz niezgoda �rodowiska medycznego na u�ywanie terminu samoleczenie dla zachowa� w istocie destrukcyjnych. Wi�kszo�� nowoczesnych farmakologicznych teorii powstawania uzale�nienia potwierdzaj� hipotez� wysuni�t� przez Di Chiara G., North R.A. a pó�niej rozwini�t� przez Robinsona i Berridga, i� nagroda ma dwie fazy: faz� aktywn� poszukiwania i oczekiwania przyjemno�ci (np. zdobywanie jedzenia, podrywanie - flirt - seks) oraz faz� pasywn� zaspokojenia (stan po najedzeniu si�, stan po orgazmie). Faza druga podlega habituacji w OUN (ujemnemu sprz�eniu zwrotnemu), a faza pierwsza nie. Faza pierwsza zwi�zana jest z odruchami warunkowymi opartymi o uk�ad dopaminergiczny podlegaj�cymi warunkowaniu �rodowiskowemu oraz uczeniu asocjacyjnemu. Faza druga oparta jest o uk�ad opioidowy i odruchy bezwarunkowe. Gdyby nie zjawisko habituacji mogliby�my zrobi� sobie krzywd� jedzeniem lub seksem. Narkotyki w�a�ciwie nie podlegaj� zjawisku habituacji w mózgu, a dodatkowo maj� zdumiewaj�c� w�a�ciwo�� uczulania go na oczekiwanie przyjemno�ci (nagrody), czego nie potrafi �adna fizjologiczna przyjemno��. OUN próbuje si� broni� przed dzia�aniem narkotyku obni�aj�c przyjemno�� z konsumpcji poprzez fizjologiczne mechanizmy kompensuj�ce (np. zmiany wra�liwo�ci receptorów, produkcje MAO), przez co dochodzi do coraz wi�kszej ró�nicy mi�dzy przyjemno�ci� oczekiwan�, a uzyskiwan�. Nast�puje coraz silniejszy wzrost napi�cia zwi�zany z oczekiwaniem nagrody - faza pierwsza, która paradoksalnie nie mo�e zosta� zaspokojona - faza druga. Wyuczenie takiego zachowania i niemo�no�� osi�gni�cia fazy zaspokojenia prowadzi do obsesji brania i uzale�nienia. Hipoteza ta równie� do�� dobrze t�umaczy, dlaczego myszy zmuszane do picia wody z kokain� (przy braku alternatywy) znacznie trudniej si� uzale�niaj�, ni� myszy które same mog� wybiera� mi�dzy czyst� wod�, a wod� z kokain�. W tym drugim przypadku tzw. nienormalne uczenie asocjacyjne opisane przez Di Chiare ma w�a�nie miejsce. To w�a�nie aktywny wybór samopodawania narkotyku prowadzi do wbudowania si� tej czynno�ci w uk�ad nagrody zwierz�cia, a w konsekwencji do choroby mózgu - uzale�nienia. Do�wiadczenia na myszach maj� swoje prze�o�enie kliniczne, znane s� przypadki osób przyjmuj�cych biernie morfin� (zaordynowana przez lekarza oraz podawana przez piel�gniarki), które poddaj� si� procesowi terapii z du�� skuteczno�ci� (ponad 95%). Z drugiej strony osoby, które same zdecydowa�y o samointoksykacji i aktywnie samopodawa�y narkotyki lecz� si� bardzo trudno (4-10%). Proces podejmowania decyzji o samopodawaniu narkotyku wydaje si� by� kluczowym dla powstawania zale�no�ci psychicznej u zwierz�t oraz ludzi, a nawet dla samego dzia�ania narkotyku np. nikotyna dzia�a nagradzaj�co przy samopodawaniu i awersyjnie przy biernej intoksykacji. Hipoteza Di Chiary t�umaczy równie� do�� dobrze nieodwracalno�� tego procesu, czyli praktyczn� "nieuleczalno��" uzale�nienia. Wytworzone wskutek plastyczno�ci mózgu nowe po��czenia neuronalne w OUN jak i nienormalna emocjonalna pami�� dzia�ania narkotyku pozostaj� do ko�ca �ycia zwierz�cia, jak równie� i cz�owieka. W�a�nie ta pami�� jest przyczyn� cz�stych nawrotów osób uzale�nionych. Jest ona odpowiedzialna za pobudzanie cia�a migda�owatego i kory przedczo�owej w mózgu osoby uzale�nionej. O�rodki te z kolei pobudzaj� j�dro pó�le��ce oraz pole brzuszne nakrywki (VTA) wymuszaj�c zachowania poszukiwawcze narkotyku w�a�ciwie z pomini�ciem woli uzale�nionego, a czasem nawet i �wiadomo�ci. Leczenie uzale�nienia polega zatem na wyuczaniu nowych odruchów i nawyków w procesie terapii. Zachodz�ce w jej trakcie neuronalne zmiany w mózgu równowa�� i przeciwdzia�aj� starym zachowaniom. Jest to wi�c proces d�ugotrwa�y wymagaj�cy niezwyk�ej determinacji oraz aktywnego udzia�u osoby uzale�nionej. Mo�e by� on w przysz�o�ci wspomagany przez leki hamuj�ce zachowania poszukiwawcze prowadz�ce do przymusu brania (ang. craving). S� to leki blokuj�ce receptory glutarminergiczne (np. memantyna, ibogaina), oraz receptory dopaminergiczne (np. 1-metylo-1,2,3,4-terahydroizochinolina). Z lekami hamuj�cymi przymus brania wi��e si� obecnie wielkie nadzieje. Leki te nie b�d� leczy� uzale�nienia jako takiego, lecz likwidowa� lub zmniejsza� ilo�� nawrotów.
Uzale�nienie spo�eczne
Uzale�nienie spo�eczne (socjologiczne) wi��e si� z za�ywaniem �rodków toksycznych pod wp�ywem panuj�cej mody lub w grupie ludzi podobnych do siebie (np. hippisów), w kr�gach m�odzie�y z tzw. subkultur. Istot� zjawiska jest bardzo silne uzale�nienie od grupy, co poci�ga za sob� bezwzgl�dne respektowanie panuj�cych w niej zasad i obyczajów. Ponadto osoba uzale�niona, w miar� pog��biania si� choroby rezygnuje z wa�nych dla siebie wcze�niej aktywno�ci, wypada z ról spo�ecznych (utrata pracy, usuni�cie ze szko�y, konflikty w rodzinie, zanik zainteresowa�, zaw�enie kontaktów do grupy narkoma�skiej). Nast�puje coraz wi�ksza marginalizacja i najcz�ciej równie� kryminalizacja �rodowiska, w którym obraca si� uzale�niony.
Objawy uzale�nienia
G�ówne objawy uzale�nienia, wyst�puj�ce przy prawie ka�dym jego typie to:
- zachowanie szybko staje si� nawykowe,
- jest cz�ste, regularne i stereotypowe,
- zabiera znaczn� cz�� czasu,
- jest przyczyn� problemów zdrowotnych, finansowych, zawodowych, ma��e�skich i innych,
- ma charakter kompulsywny,
- trudno go zaprzesta� trwale i ca�kowicie,
- zwi�zane jest z powracaj�cym wewn�trznym przymusem do niego,
- wyst�puje zespó� abstynencyjny, po odstawieniu substancji, lub zaprzestaniu kontaktu z dan� sytuacj�.
Na�óg wp�ywa destrukcyjnie nie tylko na zdrowie osoby uzale�nionej, ale równie� na zachowania spo�eczne. Z uzale�nienia mog� wynika� k�opoty w pracy, rozpad zwi�zku ma��e�skiego lub innej struktury o charakterze rodzinnym, zanik wi�zi rodzic - dziecko czy dziecko - dziecko.
Uzale�nienia s� równie� cz�sto przyczyn� zachowa� o charakterze kryminogennym, np. z powodu nadu�ycia alkoholu pope�niono w Polsce na sto takich zanotowanych przypadków 77 zabójstw, 58 umy�lnych podpale�, 79 pobi� i zranie� i a� 82 przest�pstwa o pod�o�u seksualnym.